Czekaj...
Miałem podobny chaos na początku, zwłaszcza przy próbie wdrożenia AI do obsługi zgłoszeń klientów. Teoretycznie wyglądało super, bo bot miał tylko porządkować wątki i sortować priorytety, ale okazało się, że najwięcej problemu nie było w samej technologii, tylko w przygotowaniu danych i dopasowaniu jej do naszych procesów. Dopiero gdy ujednoliciliśmy opisy zgłoszeń, tagi i sposób raportowania, model zaczął działać tak, jak powinien.
Jeśli chcesz trochę usystematyzować temat, to ja zaczynałem od kursu, który dobrze tłumaczy fundamenty i realny przepływ wdrożenia – wrzucam link, może Ci się przyda: solidne podstawy sztucznej inteligencji
.
Najważniejsza lekcja, jaką z tego wyniosłem: nie zaczynać od technologii, tylko od konkretnego problemu, który da się zmierzyć. U nas dopiero zdefiniowanie KPI pozwoliło ocenić, czy AI faktycznie poprawia proces, czy tylko dodaje „wow efekt”.